W inteligentnym domu możesz słuchać muzyki w dowolnie wybranych miejscach - ulubione utwory mogą nawet "podążać za tobą" z pokoju do pokoju. Z kolei kino domowe to równie zaawansowany sprzęt - wciskasz na pilocie "film", a system robi całą resztę, czyli włącza film, halogeny w suficie zapalają się do połowy, a rolety całkowicie się zamykają, by nie przeszkadzały ci promienie słoneczne. Jedyne co musisz zrobić, to usiąść wygodnie w fotelu. Równie istotnym elementem inteligentnego domu jest komunikacja. W trakcie oglądania telewizji w salonie możesz skontaktować się ze wszystkimi domownikami w prosty sposób: wciskając przycisk i wybierając funkcję, która rozgłosi twój komunikat po całym domu lub w wybranym pomieszczeniu. W dowolnej chwili możesz również wpuścić odwiedzających cię gości, skorzystać z wideodomofonu lub podejrzeć widok z wybranej kamery i skomentować to, co widzisz. Zaawansowana komunikacja przydaje się zwłaszcza wtedy, gdy dom jest duży i ma sporo pomieszczeń. Co jest w tym wszystkim najciekawsze? Prawdopodobnie to, że opisywane wyżej rozwiązania oferują firmy działające w Polsce. W dodatku ceny tych produktów, gdy porównamy je z wielkością kredytu, jaki należy wziąć na zakup domu czy mieszkania, wydają się śmiesznie niskie. Przy okazji budowy lub remontu mieszkania wystarczy zainwestować w inteligentną instalację elektryczną, która podniesie koszt budowy o ok. 1 proc. Z kolei elementy takie jak automatyczna regulacja temperatury, sceny świetlne w pomieszczeniach, zamki rozpoznające wchodzące osoby, symulator obecności domowników czy sterowanie za pomocą telefonu komórkowego - wszystkie te i inne rozwiązania kosztują od kilku do kilkunastu, a czasem do kilkudziesięciu tysięcy złotych, gdy wybierzemy naprawdę zaawansowane i rozbudowane wersje. Za ok. 20 tys. zł można sprawić, że dom stanie się bardzo inteligentny, a my poczujemy się jak obywatele XXI wieku i przestaniemy przejmować się prozaicznymi czynnościami - te będą wykonywać się same.